Edukacja Felietony

Adopcja w Święta. Czy kot powinien być prezentem?

Święta nie są dobrym momentem na przyjęcie pod swój dach kociaka, dorosłego kota zresztą też. Zmiana domu jest dla kota ZAWSZE ogromnym przeżyciem i źródłem stresu. Zmiana w okresie okołoświątecznym jest źródłem stresu podwójnym, a to ze względu na świąteczny harmider, ciągle wchodzących i wychodzących gości, ekscytację związaną z prezentami, a zaraz potem jest sylwester z równie chaotycznym w większości domów przebiegiem i wyjazdami. To nie służy kotu i nie powinniśmy go wtedy brać, a hodowca, schronisko, fundacja czy dom tymczasowy nie powinni go wydawać. Można podpisać umowę adopcyjną/kupna, można się umówić, ale odbiór powinien nastąpić w stabilnych z punktu widzenia kota warunkach, czyli tak naprawdę bardzo często po sylwestrze.

Fot. Kociefotki, na zdjęciu SE NavaJeevan’s MR SPOCK af AL, w hodowli Vatanai PL.

Piszę to nie tylko z punktu widzenia behawiorysty, ale również z punktu widzenia osoby o wieloletnim doświadczeniu hodowlanym, chociaż w tej chwili w moim domu są już tylko koci emeryci. Wielu moich opiekunów złościło się na mnie początkowo, że kotka nie będzie na święta, że dziecko go nie zobaczy, że jest już przecież dawno zaplanowane i przemyślane, że nie jest świątecznym kaprysem. To prawda, dla żadnego z moich opiekunów nie było, a jednak odbierali kociaka czasami nawet nie po Nowym Roku, a dopiero po powrocie z ferii zimowych, jeśli odstęp pomiędzy feriami a Nowym Rokiem wynosił tylko 2 tygodnie. Wszyscy ci opiekunowie, chociaż początkowo niezadowoleni, byli mi potem wdzięczni. Ja natomiast nie martwiłam się, że moje kocie dziecko będzie co tydzień zmieniać dom bądź zestaw pilnujących go ludzi, a sylwester będzie przeczekany w obcym otoczeniu, bez emocjonalnego wsparcia, bo nie została jeszcze wytworzona więź pomiędzy kotem a jego nowymi ludźmi. Więź nie tworzy się w tydzień, szczególnie u zwierzęcia terytorialnego, a o dobrym samopoczuciu i braku stresu nie świadczy fakt, że kot je i się nie chowa.

Czy nigdy nie należy wydać kota na święta? W życiu jest tak, że nic nie jest „nigdy”. Wydawałam kilkakrotnie kocięta na święta parom bądź osobom bez pary, które nigdzie nie wyjeżdżały, nikt do nich nie przyjeżdżał, i w takim samym stylu miały zaplanowanego sylwestra. Dla nich ten czas był czymś w rodzaju urlopu, bez zawirowań i wyjazdowo/przyjazdowego chaosu, w związku z czym był wręcz idealną porą na odbiór i zapoznawanie się z nowym członkiem rodziny.

To wszystko jest szczególnie ważne dla schronisk i fundacji. Będzie mniej rozczarowań i zwierząt powracających kilka dni po świątecznej przerwie, bo wzięte zostały często z odruchu serca, ale bez realnego przemyślenia, z czym posiadanie kota się wiąże i jakie nakłada obowiązki, obowiązki znacznie szersze, niż napełnienie miski i posprzątanie kuwety.

Fot. Kociefotki, na zdjęciu Baby Szafirowy Blask*PL.

Dorota Szadurska
Wieloletni hodowca kotów brytyjskich, Sędzia felinologiczny FIFe wszystkich kategorii. Koci behawiorysta i zaangażowany edukator. Absolwent kursu dyplomowego COAPE, Studium Kot, Psychologii Zwierząt Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, Pielęgnacji i Chowu Zwierząt Towarzyszących Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Członek Polskiego Towarzystwa Etologicznego PTEtol, The International Society of Animal Professionals, The International Association of Animal Behavior Consultants, Stowarzyszenia Behawiorystów i Trenerów COAPE.