Edukacja Zdrowie

Babeszjoza u psów

Babeszjoza jest chorobą wywoływaną przez pierwotniaki z rodzaju Babesia. Pasożyty te są przenoszone przez kleszcze. Znanych jest wiele gatunków Babesia, powodujących zarażenia u psów, koni, gryzoni, bydła, a nawet człowieka. Opiekunowie psów ze wszystkich chorób przenoszonych przez kleszcze najbardziej obawiają się właśnie babeszjozy.

W Polsce najczęściej chorobę powoduje Babesia canis. Pierwsze objawy babeszjozy są mało specyficzne i należą do nich osowiałość, posmutnienie czy utrata apetytu. Pasożyt atakuje czerwone krwinki i powoduje ich rozpad.

Co jest najniebezpieczniejsze dla psów w przebiegu babszjozy?

1.       Rozpad czerwonych krwinek i brak zdolności do wiązania i przenoszenia tlenu po organizmie, co prowadzi do niedotlenienia tkanek.

2.       Pozostałości z rozpadłych krwinek mają tendencję do zatykania kanalików nerkowych, co może zakończyć się ostrą niewydolnością nerek.

fot. D. Jańczak, Animallab
Formy wewnątrzerytrocytarne Babesia canis u psa w rozmazie krwi barwionym metodą MGG.

Rozpoznawanie babeszjozy.

Opiera się na wykonaniu rozmazu krwi i poszukiwaniu pierwotniaków w czerwonych krwinkach. W samym badaniu morfologicznym zauważa się spadek liczby czerwonych krwinek, obniżenie poziomu leukocytów oraz bardzo niski poziom płytek krwi.

Nierzadko zdarza się, że wyniki badań krwi i objawy kliniczne wskazują na babeszjozę, lecz w rozmazie krwi nie znajduje się pierwotniaków. Wówczas należy brać pod uwagę inną chorobę odkleszczową lub niską parazytemię (mało pierwotniaków we krwi). Można także zlecić wykonanie badania metodą PCR.

W Polsce coraz częściej diagnozuje się babeszjozę u psów wywołaną przez gatunek Babesia gibsoni. Ten gatunek pierwotniaka jest przyczyną tzw. przewlekłej babeszjozy, która przebiega z okresami zaostrzenia choroby.

Leczenie

Leczenie babeszjozy może nie jest skomplikowane. Wyzwaniem natomiast jest przywrócenie pacjenta do stanu z przed choroby. Ponadto utrzymanie prawidłowej pracy nerek oraz wzrost poziomu czerwonych krwinek. W bardzo ciężkich przypadkach potrzebna może być transfuzja krwi.

Sezon kleszczowy w pełni. Należy zatem pamiętać o regularnym stosowaniu preparatów typu spot-on, oprysków, iniekcji czy tabletek zabezpieczających przeciwko kleszczom. Dodatkowo, warto po każdym spacerze „przejrzeć” naszego pupila, ale i siebie czy nie wróciliśmy z pasażerami na gapę. Kleszcze bywają maleńkie, wielkości łebka od szpilki i zauważenie ich w sierści psa bywa niemożliwe. Stąd tak ważne jest zabezpieczenie z użyciem akarycydów.

Dawid Jańczak
Doktor nauk medycznych, lekarz weterynarii, specjalista weterynaryjnej diagnostyki laboratoryjnej, kierownik Laboratorium ANIMALLAB. Obszary badawcze: parazytologia, mikrobiologia, choroby odzwierzęce i biologia molekularna.
https://www.facebook.com/egzopara