Kynologia Wywiady

Frank Borg. Człowiek-Legenda

Frank Borg, Maltańczyk w British Kennel Clubie, sekretarz The Malta Canine Society, człowiek udowadniający, że powiedzenie „dla chcącego – nic trudnego!” nie jest pustym hasłem. Prywatnie niezwykle sympatyczny, ciepły człowiek o gigantycznym poczuciu humoru, bezgranicznie oddany swojej pasji kynologicznej… i curry. Frank udzielił krótkiego wywiadu naszemu redaktorowi, wracając zarówno do początków, jak i mówiąc o współczesności oraz planach na przyszłość.

Marcin Mańk: Wróćmy do początku. Jak to się zaczęło, Franku? Kiedy zdałeś sobie sprawę, że jesteś miłośnikiem psów, chcesz być hodowcą, sędzią?

Frank Borg: To było dawno, w 1982 roku, kiedy zacząłem zadawać się z Cockerami. Kupiłem małego, złotego szczeniaka, Golden Charms At Framod (Jenny), jako prezent dla mojej narzeczonej, później mojej żony. Wtedy nie mieliśmy zamiaru pokazywać tej suczki, ale za namową kilku naszych przyjaciół zdecydowaliśmy się spróbować i to było to, zostaliśmy wciągnięci! Kiedy Jenny wydała nasze pierwsze mioty, zatrzymaliśmy czarno-białego psa, Framod Apollo Blue Spirit, który dobrze radził sobie na ówczesnych wystawach. Liczba Cockerów na wystawach psów była wtedy bardzo dobra, chociaż były to psy hodowane lokalnie, a ich standard nie był taki jak dzisiaj. Wkrótce zaczęto importować psy z Anglii, co spowodowało szybki wzrost standardu Cockerów na Malcie. To z kolei przyniosło spadek liczby psów wystawianych, ponieważ lokalnie hodowane Cockery nie miały szans z importowanymi. W związku z tym sprowadziliśmy naszego pierwszego Cockera z Anglii, był to czarny pies, Olanza Pure, wyhodowany przez Poppy Becker. Niedługo potem przyjechał Canyonn Checkpoint Of Olanza, syna Sh.Ch. Olanza Poachers Moon, który już odnosił pewne sukcesy w Anglii, zwłaszcza zdobywając tytuł Reserve Best In Show na Black Cocker Club. Mieliśmy z nim dobrą passę, zdobył wiele grup Gundog i nawet Res. BIS. Thomas był używany do innej sukcesji Canyonn, a z tego miotu wyszła Sh.Ch. Moralis Black Pearl Of Framod, wybitna czarna suczka, która później wydała Sh.Ch.Framod Live & Let Die. W 1993 r. sprowadziliśmy kolejnego czarnego psa, Perrytree Malvern Knight At Framod, który miał udaną karierę wystawową i szybko zdobył tytuł. W 1996 pojawiła się nasza „Złota” suka, Robraine Samraan At Framod, która niewątpliwie jest najbardziej udanym Cockerem, jaki kiedykolwiek postawił stopę na maltańskiej ziemi. Mandy jest pierwszym psem (wszystkich ras), który zdobył Best In Show we wszystkich klubach na Malcie, mianowicie Malta Canine Society, Maltese Ladies Kennel Association, German Shepherd & The Obedience & Agility Association oraz Malta Kennel Club, co do dzisiaj jest jedynym takim wyjątkowym osiągnięciem! Nasza hodowla jest także jedyną do dzisiaj, która zdobyła Best In Show we wszystkich istniejących na Malcie klubach.

Później sprowadziliśmy czarnego Cocker Spaniela, Sh.Ch. Canyonn Classic Dreams At Framod (Billy), który był Najlepszym Szczeniakiem na Crufts 2003, i bardzo dobrze sobie radził na lokalnej scenie wystawowej. Na jednym z pierwszych pokazów zdobył tytuł Best In Show w kwietniu 2004 roku. Billy wydał wybitne szczenięta, a jego syn, Frółamod Dream Chaser At Clarksland, został wyeksportowany do Anglii w czerwcu 2004 roku. Jesteśmy pierwszą maltańską hodowlą, która wyeksportowała Cocker Spaniela do Anglii, aby brał udział w brytyjskiej scenie wystaw psów rasowych. Z tego samego miotu zatrzymaliśmy siostrę Dream Chasera, Sh.Ch. Framod Dream Weaver, z którą mieliśmy bardzo dużo sukcesów na ringu. Choć Billy nie zdołał zdobyć tylu nagród co Mandy, uważam go nadal za najlepszego Cocker Spaniela, jaki kiedykolwiek stanął na naszej ziemi. Może nie był najbardziej utytułowanym, ale Billy był najlepszym Cockerem, jakiego kiedykolwiek mieliśmy. Jego typ, ruch, temperament i charakter są nadal niezrównane na naszej ziemi aż do dzisiaj. Wycofaliśmy Billy’ego z ringu wystawowego, gdy miał 9 i pół roku, a na jego ostatniej wystawie zdobył tytuł Reserve Best In Show all breeds i Best Veteran In Show! Po tej wystawie wycofałem się z wystawiania psów i skoncentrowałem się bardziej na zarządzaniu naszym klubem, a przede wszystkim na mojej karierze sędziowskiej.

MM: Pamiętasz swoją pierwszą wystawę?

FB: Tak, pamiętam. To było w 1983 roku, w ogrodach Argotti w Florianie. Tak świetnie się bawiliśmy, że wciągnęło nas to i nadal tutaj jestem 40 lat później!

MM: Obywatel Malty w Brytyjskim Kennel Clubie. Jak to się stało?

FB: Ponieważ byłem zaangażowany w administrację Malta Canine Society przez wiele lat, miałem kontakt z setkami sędziów z Wielkiej Brytanii. Wielu z nich było ważnymi osobami w Kennel Club. Zbudowałem z nimi relacje przez lata i mogli zobaczyć moje ogromne zaangażowanie, oddanie w celu poprawy wystaw na Malcie. Dlatego udało mi się zyskać reputację wewnątrz Kennel Club.

MM: Możesz nam powiedzieć, jak zostałeś sędzią BKC? Czy to było trudne do osiągnięcia?

FB: Zacząłem sędziować w Anglii w 1993 roku. Od tego czasu miałem setki wyjazdów sędziowskich do Anglii. Nie jest łatwo zostać sędzią wystaw championatowych w Anglii, ponieważ najpierw trzeba zdobyć doświadczenie na wystawach otwartych, zdobyć wymaganą liczbę ocenionych psów w każdej rasie, uczestniczyć w seminariach i przechodzić egzaminy. Dlatego uważam, że brytyjscy sędziowie są najlepsi na świecie. Aby zostać sędzią tam, musisz mieć praktykę z setkami psów danej rasy, a zdawanie egzaminów to tylko ta łatwa część. Stowarzyszenia organizujące Otwarte Wystawy Psów Rasowych nie płacą za wydatki sędziów, więc wydałem wiele tysięcy funtów na podróże do Wielkiej Brytanii, aby zdobyć wymagane doświadczenie i zostać sędzią.

MM: CRUFTS. Słowo budzące dreszczyk, mające w sobie magię. Czy byłeś jednym z sędziów, który miał zaszczyt aktywnego udziału w największym i najważniejszym wydarzeniu kynologicznym na świecie?

FB: Nie miałem jeszcze zaszczytu sędziowania na Crufts, chociaż jestem pewien, że taka nominacja niedługo nadejdzie. Jednak miałem niezwykły zaszczyt zostać zaproszonym do wręczenia trofeum grupy Gundog na Crufts w 2015 roku. Być zaproszonym do takiego zadania przez Kennel Club na ich najbardziej prestiżowej wystawie świadczy o szacunku, jakim cieszę się wewnątrz Kennel Club i to coś, co nadal trzymam w sercu do dziś. Nadal uważam tę okazję za najważniejsze doświadczenie w mojej karierze. Kilka dni temu otrzymałem bardzo prestiżową nominację – zaproszenie do sędziowania The Beagle Club Championship Show w 2026 roku. Kiedy masz okazję sędziować Klub Macierzysty Rasy w Anglii, to nominacja jest równie zaszczytna i ważna co Crufts, a czasami nawet dostajesz większą liczbę zgłoszeń!

MM: Czy po tylu latach wciąż się uczysz? Masz jakieś plany rozszerzenia swoich przywilejów sędziowskich? Czy wiesz wszystko i potrafisz wszystko?

FB: Tak, oczywiście, nigdy nie można mieć dość wiedzy. Nadal uważam, że uczę się przy każdym wystąpieniu sędziowskim. Sędziujesz różne psy, różne rasy, nowe doświadczenia, nigdy nie można przestać się uczyć! Nadal uczestniczę w seminariach rasowych i zdaję egzaminy przy każdej okazji, dzięki czemu nieustannie poszerzam swoją wiedzę i uzyskuję uprawnienia do sędziowania nowych ras co roku.

MM: Kiedy znów cię zobaczymy w Polsce?

FB: Polska to kraj, który mam w sercu. Zawsze cieszyłem się gościnnością i serdecznością wspaniałych ludzi w Waszym kraju. Dlatego zawsze jestem dostępny do sędziowania w Polsce, wsiadam w następny lot, kiedy tylko zostanę poproszony!

MM: A na koniec pytanie podchwytliwe. Frank, zwiedziłeś pół świata jako sędzia, jesteś też miłośnikiem dobrego jedzenia. Powiedz nam, gdzie podają najlepsze curry?

FB: Bez wątpienia zawsze jadłem najlepsze curry w Anglii. Jest jedna szczególna restauracja w Birmingham, zwaną Manzils, którą odwiedzam CO ROKU od 1991 roku podczas udziału w Crufts, nic nie przebija ich curry!

MM: Frank, dziękujemy serdecznie za poświęcony nam czas i lata przyjaźni. Do zobaczenia wkrótce, na wystawie – obiecałeś!
FB: I słowa dotrzymam. Do zobaczenia!

Zdjęcia wykorzystane w wywiadzie pochodzą z Fb Franka Borga i strony The Maltese National Canine Federation.

Marcin Mańk
Szaleniec. Hodowca. Wystawca. Miłośnik psów, kotów i zwierząt wszelakich, zwłaszcza kotów orientalnych i syjamskich we wszelkich odmianach. Prezes Unii Felinologii Polskiej. Członek Zespołu Ekspertów w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Współpracownik Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Wieloletni członek zarządu SMK1 i Komisji Dyscyplinarnej FPL.
http://ufp.org.pl