Edukacja Kynologia

Strzyżenie

Ostatni etap pielęgnacji! Wydaje się, że to ten “zbędny”, istniejący tylko po to, aby zaspokoić estetyczne pragnienia psich opiekunów… Czy rzeczywiście chodzi tylko o wygląd?

Oczywiście, że chodzi też o wygląd! Uwielbiamy nasze psiaki, jesteśmy z nich dumni i tak jak cieszą nas eleganckie obroże, które im zakładamy, szelki w fikuśne wzory czy kolorowe smycze – radość sprawia nam piękny wygląd naszego czworonoga.

Czym jest idealny wygląd?

Dla każdego z nas idealny wygląd pupila będzie oznaczał co innego – fryzura dłuższa, krótka, włos lejący, czy puchaty “na misia”, wygląd jak najbardziej naturalny, czy eleganckie równe cięcia? Co wybrać? Jak nasz pies ma wyglądać? Czy to co nam się podoba jest dobre dla psa? Można się trochę pogubić…

Zacznijmy od tego, jaki typ sierści ma nasz pies. Jeśli tzw. podszerstkowy, czyli z dłuższym włosem okrywowym oraz krótszym miękkim podszerstkiem, wiemy już, że takiego psa strzyc nie powinniśmy. Błędem jest naruszanie podszerstka! W przeciwnym razie niszczymy konstrukcję szaty, włos okrywowy przestaje prawidłowo wyrastać. Podszerstek z kolei przerasta szatę podstawową i zaczyna się kołtunić. Skóra przestaje prawidłowo oddychać i jest narażona na stany zapalne, a zwierzę ma zaburzone zdolności termoregulacyjne ciała.

W przypadku psów z dwuwarstwową sierścią ważniejszym elementem pielęgnacji będzie na pewno kąpiel, suszenie silnym nawiewem, który podniesie nam zbity podszerstek od skóry i porządne dokładne wyczesanie. Strzyżenie jest sprawą drugorzędną, choć o tym jak wpływa na wygląd takiego psa, mogą powiedzieć opiekunowie chociażby pomeranianów. Skracamy końcówki włosów, a wygląd takiego pieska zmienia się diametralnie…

Czy zatem przy owczarkach, golden retrieverach i huskich nic nie obcinamy? To zależy.

Powinno się przeprowadzić kosmetykę łapek (skracamy włosy między opuszkami, tam często powstają kołtunki, mogą przyczepiać się rzepy itp. – to wymaga sprawdzenia i uporządkowania). Delikatne “muśnięcia” wprawną ręką groomera przy zadzie, szyi, uszach, linii łapek czy brzucha – potrafią nadać psu piękny, zadbany wygląd.

Czasami delikatne skrócenie dłuższych włosów na łapach, brzuchu czy pod ogonem jest wyraźnym życzeniem opiekunów z uwagi na brudzenie się psa w tych miejscach i przynoszenie na włosach “zdobyczy spacerowych”.

Groomer powinien podpowiedzieć, co faktycznie możemy bezpiecznie skrócić i na jaką długość, a których partii u danego psa ruszać nożyczkami nie powinniśmy.

Pytania…

A co z psiakami, które z czystym sumieniem możemy skracać, jak maltańczyki, shih tzu czy pudelki? Zanim dobierzemy fryzurkę zadajmy sobie kilka pytań!

Czy jestem w stanie regularnie czesać mojego psa, aby nie dopuścić do kołtunienia się sierści? Jeśli wiemy, że nie – wybierzmy fryzurę krótszą. Czesanie co kilka miesięcy nie pielęgnowanej w ogóle sierści jest dla psa po prostu cierpieniem!

Czy mój pies prowadzi aktywny tryb życia, spaceruje po łąkach, lasach, kąpie się w rzeczkach, biega po plażach, kopie w ogródku? Jeśli tak… to wybierzmy krótszą fryzurę! Kąpanie w warunkach domowych, co tydzień nie jest dobrym rozwiązaniem! Rzadko mamy w domu kosmetyki idealnie dobrane do stanu sierści, często wysuszają one włos i skórę, ponadto raczej w warunkach domowych pies nie jest suszony prawidłowo ani czesany, przez co sierść staje się łamliwa, plącze się, powstają kołtuny

Czy mój pies akceptuje zabiegi pielęgnacyjne? Może jest psiakiem adoptowanym i dopiero uczy się akceptacji dotyku? Jeśli jego stan sierści nie wymaga natychmiastowej interwencji może lepiej przyzwyczajać go stopniowo do pielęgnacji za pomocą treningu kooperacyjnego albo znaleźć godnego zaufanie groomera, który będzie w kilku etapach przeprowadzał pielęgnację, aby pies miał szansę oswoić się z zabiegami? Wtedy jego wygląd i estetyka schodzą na drugi plan!

A co ze szczeniakami? Panują różne poglądy na temat idealnego czasu rozpoczęcia wizyt w salonie psiego SPA. Powinniśmy zawsze rozważać te kwestie indywidualnie, dopasowując do potrzeb danego zwierzęcia i naszych możliwości. Obserwując tysiące psich klientów zauważam wyraźnie, że szczenięta, które jeszcze w hodowli były prawidłowo (a więc spokojnie, delikatnie, bez użycia siły czy zastraszania, stopniowo) przyzwyczajane do zabiegów pielęgnacyjnych – po prostu nie mają z nimi potem problemów*. Mniej więcej do 7 tygodnia życia mały piesek wszelkie nowości odbiera z ciekawością, natomiast im staje się starszy pojawia się niepokój i ostrożność w odpowiedzi na bodźce, których nie zna. Włącza się tzw. mechanizm unikania ryzyka (HAB) i stopniowo coraz częściej – tendencja reagowania strachem na nowe, zamiast ciekawością.

O co w tym tak na prawdę chodzi?

Prawidłowe strzyżenie musi być przede wszystkim korzystne dla psa: odsłonić mu oczy, uporządkować brudzące się łatwo włosy na kufie, pod ogonem, umożliwić swobodny, nieskrępowany ruch. Jeśli do tego pies może wyglądać tak, aby cieszył oko swojego opiekuna – to wspaniale! Nigdy nie powinniśmy jednak przedkładać wyglądu nad jego zdrowie i komfort, zarówno fizyczny, jak i psychiczny.

*Oczywiście na zachowanie młodego pieska u groomera mają wpływ też inne czynniki (problemy separacyjne, lęk przed obcymi psami, przed ludźmi).

Zuzanna Rajchert
Magister zootechnik ze specjalnością hodowla koni, absolwent SGGW, behawiorysta psów i kotów, groomer. W 2021 r. ukończyła Kurs Dyplomowy COAPE nadający uprawnienia Animal Behaviourist, obecnie jest też członkiem Stowarzyszenia Behawiorystów i Trenerów COAPE, CAPBT. Od ponad 20 lat pracuje z końmi metodami naturalnymi, wiele lat była studentem Parelli Natural Horsemanship - szkoły, której główne założenie polega na budowaniu głębokiej więzi z koniem w oparciu o znajomość natury, behawioru i psychiki gatunku. Studia COAPE pomogły przenieść to podejście również na psy i koty. Od 2017 r. pracuje w salonie pielęgnacji zwierząt w warszawskim Wilanowie, gdzie łącząc zawód groomera i behawiorysty specjalizuje się w pracy z psami lękowymi oraz z kotami.