Edukacja Felietony

Współpraca opiekuna i groomera w psim SPA

Kiedy psi klient odwiedza salon pielęgnacji groomer od pierwszej chwili … OBSERWUJE.

Jak pomóc może groomer?

Opiekunowie widzą swoje zwierzaki codziennie i czasami może im umknąć to, co groomerowi od razu rzuci się w oczy podczas regularnych wizyt. To też kolejny specjalista, który spojrzy na pupila obiektywnie, z boku. Nie zliczę przypadków, kiedy spotykając moich stałych klientów, mogłam zauważyć oznaki dyskomfortu, bólu, ich odmiennego nastroju czy emocji. Mój feedback nierzadko pomagał zwrócić uwagę opiekuna na problemy wymagające pomocy weterynaryjnej albo na wyzwania natury psychicznej, które wskazywały, że coś zwierzakowi nie służy (np. rozłąka z jednym z domowników, który się wyprowadził, zmiana diety lub pojawienie się nowego czworonoga).

Czego nie powinien przeoczyć opiekun?

Każdy opiekun może i powinien taką obserwację przeprowadzać sam w domu.

Po pierwsze spróbujmy określić jaki tak naprawdę jest nasz zwierzak? Mój Bruce na przykład w nocy śpi pod kołdrą, rano czeka aż się obudzę i żywiołowo się ze mną wita skacząc po łóżku. Jest zawsze energiczny, przytulaśny, chętny do spacerów, zabawy i uwielbia jeść. Nie znosi deszczu i wody. Każde odchylenie od powyższej normy będzie dla mnie oznaką, że coś się z nim dzieje. Psiak może czuć się gorzej, odczuwać jakiś ból, dyskomfort…

Uwagę opiekuna powinno zwrócić:

  • unikanie kontaktu fizycznego, w tym głaskania ale też reagowanie na nasz kontakt wzrokowy odwracaniem się, chowaniem
  • zmiana wyglądu sierści – zwróćmy uwagę czy jest matowa, nastroszona, układa się nagle inaczej (to może świadczyć o bólu w tym miejscu, napięciu mięśni itd.)
  • postawa i ruch – są luźne, swobodne, czy może zauważamy jakieś napięcia, usztywnienie? A jak wygląda ruch w obrębie szyi? Często nie rzuca się to w oczy, a szyja jest rejonem bardzo wrażliwym na kontuzje, możemy przegapić powstające w tym miejscu zwyrodnienia, które dają przewlekłe objawy bólowe. One mogą w efekcie prowadzić nawet do agresywnych reakcji np. podczas spaceru
  • symetria ciała – postawa, układ kończyn, ale też głowa (ustawienie uszu, warg), ułożenie ogona…
  • sygnały stresu w odpowiedzi na naszą próbę interakcji – czy i kiedy się pojawiają (ziewanie, oblizywanie pyska, ziajanie, odwracanie wzroku, głowy, unoszenie łapki, odchodzenie, spowolnienie ruchu, zastygnięcie, otrząsanie się, warczenie…)
  • oddech – spokojny, miarowy (15-30 oddechów na minutę to norma w stanie spoczynku) czy przyspieszony, płytki?

Kolejnym etapem będzie dotykanie (najlepiej grzbietem dłoni) poszczególnych partii ciała, aby sprawdzić ewentualne napięcia mięśni, miejsca gorące lub zimne. Można zaobserwować czy skóra jest luźna, drga pod ręką, napina się. Może zwierzę zaczyna się w tym miejscu drapać?

Jak korzysta pupil?

Starajmy się odnotowywać niepokojące nas zmiany. Jeśli takowe się pojawiają nie zapomnijmy powiedzieć o nich groomerowi podczas wizyty w salonie. Dzięki temu spotkanie dla wszystkich będzie łatwiejsze i przyjemniejsze! Obserwacje pielęgnującego mogą pomóc zdiagnozować problem pupila. Najważniejsze jednak jest to, aby groomer był bardziej delikatny i ostrożny. Tkliwy pies może być bardziej pobudzony a nawet drażliwy.

Nierzadko reakcje czworonoga poczytywane jako agresywne, wynikają z odczuwanego bólu. Zwierzę nigdy nie jest agresywne bez powodu. Warczenie czy próba ugryzienia są przede wszystkim ważnym komunikatem, mówiącym dosadnie “nie rób tego”, “odsuń się”, “zabierz rękę” itd. Zazwyczaj są one poprzedzone bardziej subtelnymi sygnałami (sygnały stresu wspomniane powyżej); lekceważone będą zastąpione silniejszymi – z repertuaru agresywnych.

Z tych właśnie powodów współpraca na linii opiekun – groomer w salonie spa jest tak istotna dla dobrego samopoczucia pupila.

Zuzanna Rajchert
Magister zootechnik ze specjalnością hodowla koni, absolwent SGGW, behawiorysta psów i kotów, groomer. W 2021 r. ukończyła Kurs Dyplomowy COAPE nadający uprawnienia Animal Behaviourist, obecnie jest też członkiem Stowarzyszenia Behawiorystów i Trenerów COAPE, CAPBT. Od ponad 20 lat pracuje z końmi metodami naturalnymi, wiele lat była studentem Parelli Natural Horsemanship - szkoły, której główne założenie polega na budowaniu głębokiej więzi z koniem w oparciu o znajomość natury, behawioru i psychiki gatunku. Studia COAPE pomogły przenieść to podejście również na psy i koty. Od 2017 r. pracuje w salonie pielęgnacji zwierząt w warszawskim Wilanowie, gdzie łącząc zawód groomera i behawiorysty specjalizuje się w pracy z psami lękowymi oraz z kotami.