Felietony Felinologia Polityka

Z pamiętnika prezesa #2

Mój drogi pamiętniczku!

Koniec roku przyszedł równie zaskakująco, co zazwyczaj. Niby standardowy człowiek wie, że jak coś się zacznie, to i się skończy – a jednak nieustannie wszyscy dają się zadziwić temu prozaicznemu faktowi. Najzabawniejsze, że nie ma znaczenia, czy chodzi o funkcje, kadencje, życie czy tak normalną rzecz, jak Sylwester – zawsze pełnie zdziwienie i pytanie „Ale co, już? Ale jak to?”. Najbardziej to śmieszy w kontekście wyborów – niezależnie jakich.

Nie powiem, aby to był zły rok – wiele się wydarzyło. Nie wszystko było dobre, ale ze wszystkim szła nauka, a to zawsze pozytywne!

Unia rośnie w siłę, staje się coraz bardziej rozpoznawalnym bytem na scenie, nie tylko politycznej.

Udało się wykoleić (przynajmniej chwilowo) najgorszą – dla hodowców – zmianę legislacyjną, jaką nowożytne prawodawstwo widziało. Sprawdziliśmy w praktyce współdziałanie z ośrodkami naukowymi i badawczymi przy ataku ptasiej grypy na koty – i choć część naszych mruczących przyjaciół niestety nie dała rady, a sprawa została sprawnie zamieciona pod dywan, wyszliśmy z tego ze świadomością, że są ludzie, do których z każdym, nawet tak nieprzewidywalnym, problemem możemy się zwrócić – i nie zostaniemy z tym sami. To bardzo duże wsparcie mentalne dla hodowców – mieć świadomość stałej opieki Aniołów Stróżów. Do tego tematu zresztą wrócimy, jako Unia, już niedługo, zapewne w pierwszych miesiącach przyszłego roku. Ale o tym – później…

Już na początku 2024 roku, zamierzamy ujawnić nowe działania, nad którymi pracujemy. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, hodowcy zyskają głośny, słyszalny głos w sferze politycznej. O tym też wkrótce, choć zdecydowanie szybciej!

Z rzeczy mniej istotnych dla istnienia wszechświata – ale niezwykle frapujących różnego rodzaju gamoni – Krajowy Rejestr Sądowy oficjalnie uznał zmiany statutu Unii – ze wszystkimi tego, zwłaszcza dla gamoni, konsekwencjami. Myślę, że teraz już nie da się „nie zrozumieć”, co w Statucie napisano – jedyna droga pozostała obecnie to powoływanie się na wtórny analfabetyzm. Znając jednak Gapciów – i z tego skorzystają.

A co Nowy Rok przyniesie?

Zobaczymy.

Plany są dość obszerne, mam nadzieję, że „damy radę” i „wszystko zepniemy”. O Felimpiadzie na Zwierzomanii już wspominałem i ja, i Prezes współorganizatora – Krajowego Instytutu Hodowli Zwierząt Towarzyszących. Nie zaprzeczę, że podjęliśmy się ogromnego wyzwania zarówno logistycznego, jak i merytorycznego. Ilość wątków związanych ze Zwierzomanią, organizowaną w takim formacie przytłacza, ale cóż – nie z takimi problemami sobie radziliśmy!

A co poza tym? Już w styczniu powinniśmy ogłosić nową inicjatywę. Niestety, nie wszystko tu zależy od samej Unii, więc trzymamy kciuki za powodzenie tematu. Planujemy też kolejne wykłady dla hodowców na SGGW, choć w lekko zmienionej konwencji. Co istotne, obie strony są zadowolone ze współpracy, więc oczekujcie informacji, kiedy tym razem się spotkamy!

Tak dobrnęliśmy do kolejnego zaskakującego zakończenia – tym razem wpisu.

Życzę Ci, pamiętniczku, wiele pozytywnych wpisów w przyszłym roku. To, że będzie o czym cię informować, to praktycznie pewnik. Gamonie pozostaną gamoniami, więc będą dalej parać się gamoniomancją (taka dziedzina magii, gdzie gamoniowaci czarodzieje czarują rzeczywistość z wdziękiem gangu Olsena), nasze plany dalej się będą realizować, a nowe się pojawią, bo zawsze tak jest.

Także – do siego roku i do poczytania!

Grafiki Karoliny Augustyńskiej – w ramach promowania normalności.

Marcin Mańk
Szaleniec. Hodowca. Wystawca. Miłośnik psów, kotów i zwierząt wszelakich, zwłaszcza kotów orientalnych i syjamskich we wszelkich odmianach. Prezes Unii Felinologii Polskiej. Członek Zespołu Ekspertów w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Współpracownik Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Wieloletni członek zarządu SMK1 i Komisji Dyscyplinarnej FPL.
http://ufp.org.pl