Felietony Kynologia

Zanim czesanie i strzyżenie, czyli od czego zaczyna groomer w psim SPA?

Do groomera przychodzą dziś psiaki małe i duże, długowłose, puchate i gładkie. Pudelek, czy uroczy maltańczyk odwiedzają salon psiej piękności regularnie, trudno sobie wyobrazić, żeby nie przycinać im grzywy nad oczami, czy puchatych łapek. A czy w takim razie labrador czy owczarek niemiecki też skorzystają na pielęgnacji?

Spróbujmy zajrzeć za zamknięte drzwi salonu psiego SPA i sprawdźmy na czym pielęgnacja polega, zaczynając od pracy wstępnej, która dotyczy każdego psa bez względu na rasę i typ sierści.

Ocena kondycji danego psa.

Groomer ma czujne oko i wypatrzy nie tylko skołtunioną sierść, ale sprawdzi kondycję psiej skóry. Czy nie ma uczulenia, podejrzanych zmian, a jeśli sierść jest zaniedbana bardzo – czy nie ma odparzeń? Bardzo często widujemy tzw. hot spoty (ostra infekcja skóry) w pachwinach nieczesanych owczarków niemieckich czy za uszami golden retrieverów, które gustują w kąpielach w okolicznych bajorkach.

Specjalista w SPA zauważy czy pies nie przejawia dyskomfortu lub bólu przy dotykaniu całego ciała. Zwróci uwagę na niechęć do zgięcia łapki z powodu bólu stawów albo dyskomfortu przez wbitego między opuszki kłosa, dostrzeże zdenerwowanie przy dotykaniu brzuszka, ogona, okolic gruczołów okołoodbytowych, które mogą wymagać opróżnienia…

Przyjazny czy agresywny? A jeśli agresywny – czy zachowuje się tak zawsze, a może wyjątkowo tym razem? Zatem może nie czuje się dobrze? Przykłady podobnych obserwacji i wniosków możemy mnożyć.

Skóra i sierść

Czy okrywa wygląda na zdrową? Włosy nie są połamane? Podszerstek się filcuje? Sierść jest sucha, a może przetłuszczona? Skóra swędzi albo powoduje dyskomfort przy dotykaniu? Skóra nie jest uszkodzona?

Wreszcie, czy pies pachnie typowo? Czy nie ma kleszczy, pcheł lub innych pasożytów?

Dobry groomer zwróci uwagę na wszystko co wydaje się odbiegać od normy i przeprowadzi z opiekunem krótki wywiad, aby móc pielęgnację dopasować do potrzeby tego konkretnego psa – pod względem zdrowotnym czy behawioralnym.

Indywidualne podejście

Inaczej pracownik SPA potraktuje psiego seniora, szczenię, agresora, czy zaniedbanego pieska świeżo po adopcji… Dobrostan zwierzęcia musi iść przed pragnieniem opiekuna osiągnięcia konkretnej fryzury u swego pupila. W tym kontekście wygląd to sprawa drugorzędna.

Pielęgnacja właściwa

Kolejne stałe elementy pielęgnacji to kąpiel, suszenie, pielęgnacja pazurów, spodu łapek, uszu i tzw. higiena.

Kąpiel jest podstawą dobrego groomingu. Dogłębne oczyszczenie psiej sierści i skóry jest jedynym sposobem na przygotowanie włosa do dalszej pielęgnacji. Ponadto groomer dobiera kosmetyki do kondycji danego psa, aby uzyskać pożądany efekt. Szampon głęboko oczyszczający, hipoalergiczny, nawilżający, do sierści szorstkiej, nadający objętość… Nie zapominajmy o odżywce! Nawilżająca, odżywcza, kolagenowa, z jedwabiem, wspomagająca rozczesywanie splątanej sierści, delikatna, dla włosów długich, czy dla “puchatków”… Groomer ma za zadanie dobrać właściwy zestaw, aby rezultaty były jak najlepsze.

Suszenie jest niezwykle ważnym etapem, który często jest pomijany podczas domowych kąpieli z oczywistych powodów – braku odpowiedniego sprzętu ale też umiejętności. Nie sztuką jest wytarcie psa ręcznikiem i puszczeniem luzem, żeby biegając szaleńczo po domu “wysechł sam”. Po odpowiednim odsączeniu wody ręcznikiem (nie wycieraniem) następuje etap suszenia silnym nawiewem groomerską dmuchawą (chyba, że pies jest bardzo lękliwy, wtedy proponuję zacząć od mniejszej suszarki, która może wzbudzać mniejsze obawy). Dmuchawa groomerska to „magiczne narzędzie”, a przekona się o tym ten, który na własne oczy zobaczy jej możliwości! Nie tylko wydmuchuje wodę spomiędzy włosów. Umiejętnie zastosowana układa włos we właściwą stronę, pomaga odbić zbity podszerstek od skóry i dosłownie wydmuchać go z psa, którego skóra w końcu zaczyna oddychać pozbywszy się zbitego “sweterka”. Skorzystają na tym zatem wszystkie psy z podwójną sierścią jak owczarki, samoyedy, husky, goldeny, labradory… Skołtuniona sierść po odpowiednim potraktowaniu dmuchawą będzie łatwiejsza do rozczesania! 

Pielęgnacja pazurów jest bardzo ważna. Psy rzadko ścierają sobie same dobrze pazury, spacerując po twardej powierzchni Często ich chód jest niesymetryczny, więc pazury nie ścierają się równomiernie i warto to skorygować. Zazwyczaj wymagają one regularnego przycinania, aby zbyt długie nie wyginały boleśnie palców do góry, wpływając negatywnie na aparat ruchu. Pazury boczne nie ścinane systematycznie mogą wrastać w skórę powodując silny ból i otwarte rany. 

Bujne włosy pomiędzy opuszkami mają tendencje do tworzenia zbitych kołtunów, brudnych (a zimą – śnieżnych) zlepek powodując silny dyskomfort i odparzenia. Groomer robi porządek także z psimi łapkami, zwracając uwagę na ewentualne stany zapalne, stan opuszek.

Psie uszy nad wyraz często „przychodzą” do salonu po prostu brudne! Nawet zdrowe ucho wymaga regularnej kontroli i delikatnego przeczyszczenia. Przy niektórych rasach zaleca się wyrywanie włosków zarastających kanał słuchowy, aby nie dopuścić do infekcji.

Na koniec tzw. „higiena„, tj. kontrola okolic oczu, podbrzusza i „pod ogonem”. Niektóre rasy wymagają przycinania sierści w tych rejonach, inne golenia na krótko a jeszcze inne – żadnej ingerencji. Bez względu na wygląd, wielkość czy długość włosa psa należy te rejony obejrzeć, sprawdzić, czy nie ma tam kołtunów, zlepionej sierści, stanów zapalnych.

Dopiero po takim wstępie możliwe jest właściwe czesanie lub / i strzyżenie psa, o których następnym razem!

Zuzanna Rajchert
Magister zootechnik ze specjalnością hodowla koni, absolwent SGGW, behawiorysta psów i kotów, groomer. W 2021 r. ukończyła Kurs Dyplomowy COAPE nadający uprawnienia Animal Behaviourist, obecnie jest też członkiem Stowarzyszenia Behawiorystów i Trenerów COAPE, CAPBT. Od ponad 20 lat pracuje z końmi metodami naturalnymi, wiele lat była studentem Parelli Natural Horsemanship - szkoły, której główne założenie polega na budowaniu głębokiej więzi z koniem w oparciu o znajomość natury, behawioru i psychiki gatunku. Studia COAPE pomogły przenieść to podejście również na psy i koty. Od 2017 r. pracuje w salonie pielęgnacji zwierząt w warszawskim Wilanowie, gdzie łącząc zawód groomera i behawiorysty specjalizuje się w pracy z psami lękowymi oraz z kotami.