Edukacja Kynologia

Konkurencja „Młody Prezenter”

Kto był i widział, ten wie, że wystawa psów to jedno wielkie show – oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Piękne psy, ze skojarzeń selekcjonowanych od pokoleń, wykąpane, uczesane, obcięte lub wytrymowane zgodnie ze wzorcami ras… Wystawcy w pięknych strojach, nie gorzej prezentujący się od pupili. Współpraca, szacunek i więź między psem a wystawcą, na najwyższym możliwym poziomie, a sam handling… to przysłowiowa wisienka na torcie!

Moim zdaniem jednak… niestety wcale tak to nie wygląda! Może poza nielicznymi wyjątkami, ale czy wyjątek nie potwierdza reguły? Na tym polega „Młody Prezenter”, aby uczyć najmłodszych, jednak niektórzy sędziowie stawiają ogromny opór. Nie skupiajmy się jednak na ciemniejszych stronach, a przejdźmy do faktów.

Regulamin konkurencji mówi tak:

„Konkurs „Młody Prezenter” ma na celu edukację i aktywizację młodzieży zainteresowanej

sportem kynologicznym i jest jedną z form realizacji zadań statutowych Związku

Kynologicznego w Polsce […}.

Wszelka aktywność związana z konkursem […] powinna być prowadzona pod kątem przygotowania młodych prezenterów do optymalnej, zgodnej z etyką kynologiczną, zasadami sportowej, koleżeńskiej rywalizacji i regulaminami Związku, prezentacji psów na wystawach i innych imprezach kynologicznych organizowanych pod patronatem Związku.”

Mówiąc trochę prościej…

Młody Prezenter to konkurs dla dzieci i młodzieży w wieku od 9 do 18 lat.

Cechą czyniącą go wyjątkowym na wystawach psów rasowych jest… (uwaga!) – nieocenianie psów. Na „młodym” oceniany jest ten tytułowy młody prezenter, to znaczy, w dużym skrócie: sposób jego pracy z psem oraz umiejętności prezentacji i wykonywania figur.

Sam pies pod kątem eksterieru nie jest i w żadnym wypadku nie powinien wpływać na ocenę. Do kryteriów oceny i tego, co na werdykt wpływa, przejdę za chwilę, a szczegółowo wyjaśnię to w jednej z następnych części tego cyklu. Natomiast to, co jeszcze jest ważne i ciekawe dla tej konkurencji to fakt, że psy stojące z prezenterami w ringu są różnych ras. Na dobrą sprawę nie dało by się ich obiektywnie porównać ze sobą. Często zdarza się, że pies biorący udział z prezenterem jest „pożyczony”. To znaczy prezenter nie jest jego właścicielem oraz nie mieszkają pod jednym dachem.

„Pożyczenie” psa potrafi podnieść poprzeczkę albo skutecznie uprzykrzyć życie. Wiem o tym doskonale, gdyż od paru lat startuje w tym konkursie jedynie z psami pożyczonymi! Dlatego też początkującym polecam udział z  własnym, prywatnym psem. Co jeszcze jest „dziwne” w konkursie? Zmiana ręki, w której trzymana jest ringówka w trakcie prezentacji, w taki sposób aby psa ani razu nie zasłonić. (O tym co, kiedy i jak zmienić również będzie osobny wpis.)

Posługując się treścią regulaminu konkursu dostępnego na stronie ZKwP, wyjaśnię, że:

prezenter podlega ocenie w następujących kryteriach:

  • ogólne wrażenie pary: prezenter i pies.

Ten punkt oceny można interpretować na różne sposoby, osobiście uważam że chodzi tutaj o to tak zwane „pierwsze wrażenie” przy wejściu na ring, o to jakie para wzbudza emocje w pierwszy rzut oka. Kolejne kryterium to

  • prawidłowość i sprawność pokazu z psem własnym i obcym.

W trakcie oceny uczestnicy wymieniają się psami, co pozwala sędziemu rozeznać się czy z psem konkurenta, innej rasy, prezenter poradzi sobie tak samo dobrze, jak ze swoim.

  • Przestrzeganie kolejności zadań, dokładność wykonania poleceń sędziego.

Często w ringu w trakcie oceny uczestników łapie stres, a ilość słów wypowiedzianych przez sędziego bez względu na ich liczbę potrafi przerosnąć: o czymś się zapomni, zrobi inaczej, itd. Najważniejsze jednak, aby tę tremę przezwyciężyć i uważnie słuchać a potem wykonywać zadane polecenia.

  • Umiejętność pokazania psa zależnie od rasy.

Prosty przykład: inaczej prezentujemy terriery, inaczej charty. Poza fundamentalnymi różnicami w zaprezentowaniu ras różnych grup i wielkości są również mniejsze szczegóły i szczególiki, które cieszą sympatyków i hodowców, a wyłapane przez sędziów – są doceniane.

  • Kulturalny, troskliwy kontakt z psem.

Szarpanie, krzyki i jakakolwiek przemoc szczególnie tutaj nie znajdzie przyzwolenia, a każde tego typu występki karane są dyskwalifikacją lub drastycznym obniżeniem oceny.

  • Kondycja i przygotowanie psa do pokazu.

Pies w tym konkursie nie musi być interchampionem czy zwycięzcą świata, aczkolwiek musi być w kondycji wystawowej. Nie może być otyły ani wychudzony, musi być czysty, przygotowany pod kątem groomingu w specyfice swojej rasy oraz przed wyjściem na ring muszą zostać zaspokojone jego wszystkie potrzeby.

  • Sprawność organizacyjna (punktualność, spostrzegawczość, właściwe ustawienie się),
  • panowanie nad psem.

Pies to istota żywa, nie zawsze jej plany pokrywają się z naszymi. Ważne jest, aby w ringu pracować z psem w taki sposób, żeby mimo wszystko cała sytuacja wróciła na odpowiednie tory.

Czujecie niedosyt kończąc czytanie tego artykułu? Bo ja kończąc pisanie czuję ogromny…!

Pewnie dlatego, że to pierwszy artykuł z serii i jest zwyczajnie wprowadzeniem, abym mogła temat sukcesywnie rozszerzać i wprowadzać Was coraz głębiej, i głębiej, aż wciągnę na tyle, że nie będzie odwrotu!

Justyna Walczyk
Swoją przygodę w świecie wystaw i kynologii rozpoczęłam w roku 2014 w konkursie „Dziecko i pies”, następne kroki stawiałam już jako Młody Prezenter wielokrotnie zdobywając wysokie miejsca na podium. Konkurs „Młody Prezenter” pokazał mi wagę szczegółów i istotę więzi z psem oraz ich wpływ na werdykt sędziego. Jako handler z 9. letnim doświadczeniem potrafię poradzić sobie zarówno z psami mniej jak i bardziej problematycznymi oraz stresem i wątpliwościami właścicieli. Wierzę, że każdy pies jest dla człowieka lekcją, czasami rozumianą dopiero po latach.
https://www.facebook.com/jwalczyk.doghandling